REKLAMA

Dlaczego spłonął zabytkowy kościół? Śledczy badają każdy trop

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru, do którego doszło w nocy 16 sierpnia na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku. Postępowanie prowadzone jest w kierunku czynu z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

O szczegółach prowadzonego postępowania mówi prokurator rejonowa Izabela Jurkowska-Hanus. Jak podkreśla, śledztwo jest dopiero na początkowym etapie.

Wczoraj, czyli 17 sierpnia, zostało wszczęte śledztwo o czyn z artykułu 163 paragraf 1 punkt 1 Kodeksu karnego, czyli w sprawie spowodowania zdarzenia zagrażającego życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku – wyjaśnia prokurator.

Na miejscu pracował biegły z zakresu pożarnictwa

Pierwsze czynności zostały przeprowadzone bezpośrednio po pożarze. W niedzielę 16 sierpnia na terenie skansenu odbyły się oględziny nadzorowane przez prokuratora. W czynnościach uczestniczył również biegły z zakresu pożarnictwa.

Po tych czynnościach zostało wszczęte śledztwo i zasięgnięto również opinii biegłego, czyli tego eksperta, który uczestniczył w czynnościach na miejscu zdarzenia – mówi Izabela Jurkowska-Hanus.

Śledztwo zostało powierzone do prowadzenia Wydziałowi Kryminalnemu Komendy Powiatowej Policji w Sanoku. Kluczowe dla ustalenia przyczyny pożaru będą wyniki badań i opinia biegłego.

Po zgromadzeniu materiału dowodowego akta, materiały zostaną przekazane biegłemu i przy pomocy jego opinii organ procesowy, czyli policja, prokuratura, będzie starał się ustalić, co było bezpośrednią przyczyną tego zdarzenia, czyli co było bezpośrednią przyczyną pożaru – tłumaczy prokurator.

Prokuratura nie wskazuje na razie na podpalenie

Na obecnym etapie śledczy nie mają podstaw, aby wskazywać, że pożar był wynikiem celowego działania.

Na ten moment prokuratura nie dysponuje żadną inną informacją i nie wskazuje na ten moment, aby to zdarzenie było wynikiem celowego działania – zaznacza Izabela Jurkowska-Hanus.

Jednocześnie prokuratura podkreśla, że śledztwo dopiero się rozpoczęło, a materiał dowodowy jest wciąż gromadzony. – Materiał dowodowy jest zgromadzony i tak naprawdę jesteśmy w początkowej fazie gromadzenia tego materiału – dodaje prokurator.

772947318_1473551844795696_4758793335474068902_n

Fot. mł. bryg. K. Adamczyk PSP Sanok

 

Sprawdzane są zabezpieczenia przeciwpożarowe

Śledczy badają wszystkie okoliczności związane z pożarem. Jednym z elementów postępowania jest również sprawdzenie, czy obiekt był prawidłowo zabezpieczony przeciwpożarowo.Zabezpieczono również materiały, które mogą mieć znaczenie dla ustalenia przebiegu i przyczyny pożaru. Będą one wymagały dalszych badań ekspertów.

Policja przesłuchuje świadków

Wydział Kryminalny KPP w Sanoku prowadzi kolejne czynności procesowe. Przesłuchiwani są świadkowie, a śledczy zabezpieczają i analizują dokumentację.

– Jest bardzo wiele osób, prowadzący mają bardzo wiele osób do przesłuchania. Czynności trwają, Wydział Kryminalny przesłuchuje świadków. Znaczna część dokumentacji została już zabezpieczona i będzie ona poddana analizie i oczywiście opinii biegłych – informuje Izabela Jurkowska-Hanus.

Zabezpieczono również monitoring znajdujący się na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego – Ogólnie można powiedzieć, że na terenie Muzeum Budownictwa Ludowego, skansenu, znajdował się monitoring. I został zabezpieczony – potwierdza prokurator.

Prokuratura nie ujawnia jednak, jakie dokładnie zapisy zostały zabezpieczone ani które obiekty były objęte monitoringiem w momencie wybuchu pożaru.

Kiedy poznamy przyczynę pożaru?

Na zakończenie postępowania trzeba będzie jeszcze poczekać. Zgodnie z przepisami podstawowy termin prowadzenia śledztwa wynosi trzy miesiące. Prokuratura nie zakłada jednak, że sprawa zakończy się w tak krótkim czasie.

Termin kodeksowy, czyli ustalony przez ustawodawcę, trzymiesięczny, należy się nie spodziewać, że ulegnie on przedłużeniu – mówi Izabela Jurkowska-Hanus.

Śledczy czekają między innymi na wyniki badań i opinie biegłych. To one mają pomóc odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: co było bezpośrednią przyczyną pożaru, który w nocy 16 sierpnia wybuchł na terenie sanockiego skansenu?

Prokuratura na tym etapie nie udziela dalszych szczegółowych informacji, podkreślając, że śledztwo znajduje się dopiero w początkowej fazie.




18-08-2026

Udostępnij ten artykuł znajomym:


Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.

Pokaż więcej komentarzy (0)